Boris Johnson, pełniący funkcję burmistrza Londynu nie zgodził się z Davidem Cameronem w sprawie tzw. turystyki zasiłkowej przyznając, że nie jest to tak powszechne zjawisko w Wielkiej Brytanii jak sugeruje premier.

_______________________________________________________________________________________

Zdaniem londyńskiego polityka bardzo niewielka liczba osób przyjeżdża na Wyspy by nie pracować i żyć z zasiłków. Johnson wstawił się w obronie obcokrajowców słusznie zauważając, że osoby nadużywające systemu socjalnego znajdą się zarówno wśród imigrantów jak i Brytyjczyków.

Burmistrz brytyjskiej stolicy przyznał jednocześnie, że popiera pomysł Davida Camerona dotyczący wprowadzenia dla nowoprzybyłych na Wyspy imigrantów czteroletniego okresu „bez zasiłków”.

Wprowadzenie takiego rozporządzenia, oznaczałoby, że imigrant przez pierwsze cztery lata swojego pobytu w UK nie mógłby ubiegać się o żadne zasiłki.

(ml) | goniec.com

goniec_150