Buciki z popularnej na Wyspach sieciówki niebezpieczne dla dzieci. Matka publikuje szokujące zdjęcia

Matka dwuletniej dziewczynki twierdzi, że sandałki dziecięce znajdujące się w ofercie sklepu Next są niebezpieczne dla maluchów. Publikuje jednocześnie szokujące zdjęcie krwawych ran, jakie pojawiły się na stopie córeczki po 30 minutach noszenia bucików.

Lisa Connor z Blackpool, matka 2-letniej Esmé, wyjaśnia, że córka otrzymała parę sandałków „jelly shoes” jako prezent urodzinowy. To bardzo popularny model – buciki są bowiem bardzo ładne, a ich cena sklepowa wynosi obecnie 8 funtów.

Brytyjka przestrzega jednak rodziców przed kupowaniem „jelly shoes” – publikując jednocześnie zdjęcia ran, jakie powstały na stopie dziecka w ciągu zaledwie 30 minut noszenia sandałków. Na fotografiach widać głębokie, krwawe nacięcia.

„Moja córeczka była jednym wielkim bólem. Biegała w tych bucikach dosłownie chwilkę, wokół domu. Potem przybiegła do nas cała we łzach. Jej stopa była pokryta czerwonymi od krwi ranami” – opowiada Connor. Przyznaje jednocześnie, że kiedy tylko wrzuciła do sieci zdjęcia, błyskawicznie odezwali się inni rodzice, informujący o podobnych problemach z bucikami z Next.

Oburzona matka wezwała już zarząd popularnej sieciówki do wycofania produktu ze sklepów. W odpowiedzi na jej apel Next obiecało jedynie „przebadać” niebezpieczną parę bucików.

„Bardzo przepraszamy za problemy, które spowodował jeden z produktów w naszym asortymencie. Podchodzimy do sprawy bardzo poważnie” – zapewnia jednocześnie przedstawiciel Next.

Źródło / Redakcja

cooltura_logo_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POPULARNE TERAZ

INFORMACJE I BIZNES

OPINIE I PUBLICYSTYKA

/Autor

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

STYL I KULTURA

/Autor

Jak zostać dawcą szpiku

Pobranie szpiku jest bezpieczne ale wiąże się z paroma niedogodnościami związanymi z przeszczepieniem. Jednak nie są one zbyt dotkliwe. Przy pobraniu komórek macierzystych z krwi obwodowej trzeba się liczyć z jednodniową wizytą w klinice pobrania.