Brytyjskie rządy bezpośrednie

Już niebawem Brytyjczyków czeka być może najważniejsze głosowanie w historii tego kraju – w sprawie członkostwa kraju w Unii Europejskiej. Jak do tej pory mieszkańcy Wysp korzystali z tego, uznawanego za kwintesencję demokracji, mechanizmu?

Z całą pewnością można stwierdzić, że Wielkiej Brytanii pod względem częstotliwości odwoływania się do referendum daleko do Szwajcarii, gdzie z tego mechanizmu demokracji bezpośredniej korzysta się kilka razy do roku. Popularność referendów jest tam tak duża, że wykorzystuje się do ich przeprowadzenia internet czy sms-y.

Brytyjczycy są po tym względem większymi tradycjonalistami. Referenda nad Tamizą przeprowadzano wyłącznie w kwestiach wagi konstytucyjnej. Najlepiej świadczy o tym fakt, że planowane na 2017 rok referendum unijne będzie dopiero trzecim referendum ogólnokrajowym w historii brytyjskiej demokracji.

W tym miejscu należy podkreślić, że referendum w brytyjskim systemie konstytucyjnym nie ma charakteru wiążącego. Możliwa jest więc sytuacja, w której pomimo woli większości obywateli, parlament podejmie decyzję inną niż wskazywałby wynik referendum. Póki co jednak taka sytuacja nie miała na Wyspach miejsca. Nie trzeba bowiem wielkiej wyobraźni by uświadomić sobie z jakimi konsekwencjami w najbliższych wyborach wiązałoby się to dla członków parlamentu.

BYŁO

Historia brytyjskich referendów zaczyna się w 1973 roku. Odbyło się wówczas referendum w Irlandii Północnej, w którym mieszkańcy tego regionu mieli opowiedzieć się za pozostaniem w Wielkiej Brytanii lub przyłączeniem do Irlandii.

Referendum zakończyło się przytłaczającym zwycięstwem zwolenników pozostania Irlandii Północnej przy Wielkiej Brytanii – za status quo opowiedziało się niemal 99 proc. głosujących. Trzeba jednak zaznaczyć, że tylko 1 proc. północnoirlandzkich katolików wzięło udział w referendum po tym, jak zwolennicy odłączenia wezwali do bojkotu głosowania. Referendum to zapoczątkowało swego rodzaju tradycję poddawania pod głosowanie kwestii dotyczących poszczególnych części składowych Zjednoczonego Królestwa, która trwa do chwili obecnej.

Dwa lata później w referendum po raz pierwszy mogli wziąć udział wszyscy Brytyjczycy. Sprawa poddana pod głosowanie dotyczyła bowiem członkostwa kraju we Wspólnotach Europejskich.

Wielka Brytania wstąpiła do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej w 1973 roku za rządów konserwatystów. Już rok później, w kampanii przedwyborczej, laburzyści obiecali jednak, że pozwolą Brytyjczykom zadecydować czy kraj ma pozostać w EWG po wcześniejszej renegocjacji warunków członkostwa. Sytuacja była więc zbliżona do obecnej choć oczywiście ówczesne powiązania w ramach wspólnoty były nieporównywalnie słabsze od obecnych.

Po uzgodnieniu w marcu 1975 roku nowych warunków brytyjskiego członkostwa w EWG, premier Harold Wilson rekomendował głosowanie za pozostaniem we wspólnocie. Miesiąc później za takim scenariuszem opowiedziała się również Izba Gmin i wszystko wskazywało na to, że referendum będzie jedynie formalnością.

Inne podobieństwo do dzisiejszej sytuacji stanowiła niejednomyślność w łonie laburzystowskiego rządu co do członkostwa kraju we wspólnocie. Część ministrów opowiedziała się za wystąpieniem z EWG, co było wówczas niespotykanym dotąd przejawem złamania dyscypliny partyjnej.

W zapowiadanym na 2017 rok referendum również spodziewany jest podział w łonie Partii Konserwatywnej i samego rządu Davida Camerona na zwolenników i przeciwników pozostania w Unii.

Ostatecznie, mieszkańcy Wysp zdecydowanie opowiedzieli się za pozostaniem kraju w EWG. Przy ponad 60 proc. frekwencji, 67 proc. głosujących poparło pozostanie we wspólnocie. Jedynie dwa najmniejsze okręgi – wyspiarskie Szetlandy oraz Wyspy Zachodnie opowiedziały się za wystąpieniem z EWG.

JEST

W latach 70. doszło jeszcze do dwóch referendów regionalnych w Walii i Szkocji. Oba odbyły się w 1979 roku i dotyczyły dewolucji a konkretnie powołania regionalnych ciał parlamentarnych. W obu przypadkach referenda zakończyły się niepowodzeniem, choć z nieco innych przyczyn. Walijczycy dość jednoznacznie odrzucili szerszą autonomię w 79 proc. opowiadając się przeciwko dewolucji. W Szkocji natomiast niewielka większość głosujących (niecałe 52 proc.) opowiedziała się za powołaniem lokalnego parlamentu jednak problemem okazała się frekwencja (niecałe 33 proc.), która nie przekroczyła progu niezbędnego do uznania referendum za ważne (konieczna była 40 proc. frekwencja).

Referenda dewolucyjne zamknęły na blisko 20 lat historię demokracji bezpośredniej w Wielkiej Brytanii. Do idei referendów powrócono dopiero w latach 90. za rządów Partii Pracy pod przywództwem Tony’ego Blaira.

W swoim manifeście przedwyborczym laburzyści zapowiedzieli powrót do idei dewolucji w Szkocji i Walii i poddanie tej kwestii pod referenda. Oba odbyły się we wrześniu 1997 roku i zakończyły zwycięstwem zwolenników dewolucji. W Walii udało się to minimalną większością głosów (za było 50,3 pro głosujących) a w Szkocji tym razem udało się znacząco przekroczyć wymagany próg frekwencji i za dewolucją odpowiedziało się 74 proc. głosujących.

Efektem obu referendów było przyjęcie rok później przez Izbę Gmin ustaw dewolucyjnych i powołanie lokalnych parlamentów o ograniczonych kompetencjach.

W 1998 roku doszło do jeszcze jednego regionalnego referendum, tym razem w Irlandii Północnej. Miało ono przypieczętować tzw. porozumienia wielkopiątkowe z kwietnia tego samego roku dotyczące statusu Irlandii Północnej. Poparcie dla porozumień wyraziło 71 proc. głosujących. Tego samego dnia referendum w tej sprawie odbyło się w Irlandii, gdzie poparło je 94 proc. wyborców.

Wspomniane trzy głosowania nie zakończyły procesu dewolucyjnego. Już w 2004 roku doszło bowiem do referendum w sprawie powołania regionalnego parlamentu północno-wschodniej Anglii. Początkowo miały odbyć się aż trzy referenda dotyczące także Anglii północno-zachodniej oraz w rejonie Yorkshire i Humber. Odrzucenie zdecydowaną większością 78 proc. głosów propozycji powołania lokalnego parlamentu na północnym-wschodzie oraz problemy techniczne z głosowaniem drogą pocztową spowodowały jednak, że dwa pozostałe referenda odwołano a pomysł powołania lokalnych parlamentów upadł na dobre.

Do wykorzystania referendum w celu rozszerzenia uprawnień władz lokalnych doszło jeszcze w 2011 roku w Walii, gdzie 63 proc. głosujących opowiedziało się za umożliwieniem lokalnemu parlamentowi podejmowania decyzji w 20 wyznaczonych obszarach bez konieczności każdorazowego pytania o zgodę Izby Gmin i Lordów.

BĘDZIE

I tak dochodzimy do poprzedniej kadencji parlamentu, która zaowocowała dwoma ważnymi referendami. Pierwsze z nich, przeprowadzone w maju 2011 roku, dotyczyło zmiany ordynacji wyborczej w wyborach parlamentarnych z większościowej na preferencyjną.

Głosowanie takie zapowiedzieli liberalni demokraci w swoim programie wyborczym w 2010 roku. Miał on odpowiadać na rosnące niezadowolenie społeczne dotyczące krytykowanej coraz szerzej obowiązującej ordynacji dającej mandat z danego okręgu tylko zdobywcy największej liczby głosów nawet jeśli wygrał z minimalną przewagą.

Proponowany nowy system przewidywał możliwość głosowania na większą liczbę kandydatów poprzez ustalenie ich preferowanej kolejności. Mandat zdobywał wówczas kandydat, który zdobył przynajmniej połowę wszystkich oddanych głosów. Jeśli żaden z nich nie spełnił tego wymogu wówczas odrzucano tego z najmniejszą liczbą głosów a oddane na niego głosy przekazywano kandydatowi, którego dany wyborca umieścił na drugim miejscu. Ten sposób liczenia powtarzano do momentu kiedy któryś z kandydatów zdobył wymaganą bezwzględną większość głosów.

Taka ordynacja z powodzeniem stosowana jest m.in. w Irlandii, Australii czy na Malcie a także w wyborach samorządowych w Szkocji i Irlandii Północnej.

Po wyborach i utworzeniu koalicji konserwatystów i liberalnych demokratów, referendum znalazło się jako jeden z punktów w otwierającej nową kadencję parlamentu mowy tronowej. W głosowaniu zdecydowaną większość zdobyli jednak przeciwnicy zmiany systemu wyborczego (przeciw głosowało 68 proc. wyborców). Okazało się więc, że Brytyjczycy są wciąż przywiązani do swojego systemu większościowego.

Najświeższym akcentem referendalnym w brytyjskiej historii jest rzecz jasna zeszłoroczne referendum niepodległościowe w Szkocji. Media w całym kraju żyły nim przez dobrych kilka miesięcy a wynik niemal do ostatniej chwili pozostawał niepewny. Ostatecznie przewaga zwolenników pozostania Szkocji w Zjednoczonym Królestwie była większa niż się spodziewano ale nie przeszkadza to szkockim nacjonalistom realnie marzyć o powtórzeniu referendum w najbliższych kilku latach.

W oczekiwaniu na referendum unijne można z historii brytyjskich referendów wyciągnąć ważny i uspokajający wniosek, że Brytyjczycy bardzo ostrożnie podchodzą do wszelkich poważnych zmian i w ich ocenie sytuacji zwykle zwycięża racjonalny interes, który w tym przypadku oznacza pozostanie w Unii Europejskiej pod warunkiem przeprowadzenia niezbędnych reform.

Marcin Szczepański | Cooltura

cooltura_logo_150

© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POLUB NASZ FANPAGE

Polub nasz Fanpage i bądź na bieżąco z informacjami!

KUP PUBLIKACJĘ

Kup publikację „Emigracja krok po kroku”

Emigracja krok po kroku
Opis

REKLAMA

REKLAMA

POPULARNE TERAZ

Szkocka premier chce drugiego referendum ws. niepodległości

, , , ,
Szkocka pierwsza minister Nicola Sturgeon wezwała dzisiaj do przeprowadzenia ponownego referendum w sprawie niepodległości Szkocji od Zjednoczonego Królestwa przed upływem obecnej kadencji szkockiego parlamentu w maju 2021 roku.

Nowa data Brexitu to 31 października!

, , ,
Przywódcy 27 państw członkowskich UE wypracowali kompromis ws. przedłużenia brexitu do 31 października - poinformowały źródła unijne. Przyjęta data, po ok. godzinnych konsultacjach, została zaakceptowana przez Theresę May. - Być może uda się zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii z UE - powiedział po szczycie Donald Tusk.

"Settled status" na stronie rządowej UK po polsku!

, , ,
Brytyjski rząd opublikował na stronie rządowej informacje na temat rejestracji 'settled status' po polsku. Informacje wyjaśniają założenia systemu i etapy ubiegania się o status osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii. Jeśli mieliście do tej pory problem ze zrozumieniem wszystkich tych informacji w języku angielskim, to teraz informacje w języku polskim problemu raczej nie przysporzą.

Ruszyła obowiązkowa rejestracja obywateli UE

, , ,
Brytyjski rząd formalnie uruchomił wczoraj system stworzony w celu rejestracji pobytu ok. 3,3 miliona obywateli UE, mieszkających w Wielkiej Brytanii, w tym miliona Polaków. Proces jest bezpłatny, a na złożenie wniosku jest czas co najmniej do grudnia 2020 roku.

NO!, NO!, NO!... Osiem scenariuszy dla Wielkiej Brytanii odrzuconych! Co dalej?

, , ,
Członkowie Izby Gmin wieczorem głosowali nad ośmioma scenariuszami w sprawie brexitu. Po krótkiej przerwie ogłoszone zostały rezultaty, z których wynika, że żaden ze scenariuszy nie uzyskał większości głosów. Czyli chaosu w Wielkiej Brytanii ciąg dalszy.

Nie można zdradzić 6 mln ludzi, którzy nie chcą Brexitu

, , ,
Szef Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył dzisiaj podczas debaty w Parlamencie Europejskim, że w rozmowach o Brexicie nie można zapominać o głosach tych, którzy chcą pozostania Wielkiej Brytanii w UE, a których jest coraz więcej.

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

"Chcemy, żeby Polacy zostali"

, , , ,
Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych Caroline Nokes zaapelowała w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii, aby pozostali w kraju po wyjściu z Unii Europejskiej. Zapewniła, że rejestracja pobytu będzie 'tak prosta, jak to tylko możliwe'.

"Robimy wszystko, by Brexit nie pogorszył sytuacji Polaków na Wyspach"

, , ,
"Zdajemy sobie sprawę, że wśród Polaków przebywających w Wielkiej Brytanii panuje obecnie ogromna niepewność co do ich dalszych losów i ewentualnych perspektyw powrotu do kraju. Chcemy odpowiedzieć na szereg pytań i wątpliwości związanych z Brexitem oraz uspokoić Polaków, że ich sytuacja się nie pogorszy"

Brytyjski rząd i UE rozważają opóźnienie Brexitu

, , ,
Wyjście Wielkiej Brytanii z UE może opóźnić się o co najmniej dwa miesiące w ramach planów rozważanych przez premier Theresę May - podał dzisiaj 'The Telegraph'. 'Guardian' zaznaczył, że liderzy UE są gotowi rozważyć nawet dwuletnie odroczenie tej decyzji.

Brexit może nastąpić później

, , ,
Szef MSZ Wielkiej Brytanii Jeremy Hunt powiedział, że ze względu na piętrzące się problemy, Wielka Brytania może potrzebować "dodatkowego czasu", aby sfinalizować przyjęcie przepisów dotyczących Brexitu - informuje BBC.

Wszystko, co chciałybyście wiedzieć o powiększaniu piersi

, , , ,
Jak mówi przysłowie, małe jest piękne. Choć w większości przypadków rzeczywiście tak jest, to jednocześnie słowa te nie zawsze są tak do końca prawdą.

Cud natury czy in vitro?

, , , , ,
Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.

INFORMACJE I BIZNES

Nowa data Brexitu to 31 października!

, , ,
Przywódcy 27 państw członkowskich UE wypracowali kompromis ws. przedłużenia brexitu do 31 października - poinformowały źródła unijne. Przyjęta data, po ok. godzinnych konsultacjach, została zaakceptowana przez Theresę May. - Być może uda się zapobiec wyjściu Wielkiej Brytanii z UE - powiedział po szczycie Donald Tusk.

"Settled status" na stronie rządowej UK po polsku!

, , ,
Brytyjski rząd opublikował na stronie rządowej informacje na temat rejestracji 'settled status' po polsku. Informacje wyjaśniają założenia systemu i etapy ubiegania się o status osoby osiedlonej w Wielkiej Brytanii. Jeśli mieliście do tej pory problem ze zrozumieniem wszystkich tych informacji w języku angielskim, to teraz informacje w języku polskim problemu raczej nie przysporzą.

Ruszyła obowiązkowa rejestracja obywateli UE

, , ,
Brytyjski rząd formalnie uruchomił wczoraj system stworzony w celu rejestracji pobytu ok. 3,3 miliona obywateli UE, mieszkających w Wielkiej Brytanii, w tym miliona Polaków. Proces jest bezpłatny, a na złożenie wniosku jest czas co najmniej do grudnia 2020 roku.

NO!, NO!, NO!... Osiem scenariuszy dla Wielkiej Brytanii odrzuconych! Co dalej?

, , ,
Członkowie Izby Gmin wieczorem głosowali nad ośmioma scenariuszami w sprawie brexitu. Po krótkiej przerwie ogłoszone zostały rezultaty, z których wynika, że żaden ze scenariuszy nie uzyskał większości głosów. Czyli chaosu w Wielkiej Brytanii ciąg dalszy.

Nie można zdradzić 6 mln ludzi, którzy nie chcą Brexitu

, , ,
Szef Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył dzisiaj podczas debaty w Parlamencie Europejskim, że w rozmowach o Brexicie nie można zapominać o głosach tych, którzy chcą pozostania Wielkiej Brytanii w UE, a których jest coraz więcej.

"Odwołać Brexit". Brytyjczycy masowo podpisują petycję

, , ,
Blisko 5 milionów Brytyjczyków podpisało się już pod petycją do Izby Gmin o wycofanie się z planowanego wyjścia kraju z Unii Europejskiej. Zainteresowanie jest tak duże, że strona parlamentu wielokrotnie przestawała działać.

OPINIE I PUBLICYSTYKA

Cud natury czy in vitro?

, , , , ,
Rodzicielstwo nie zna granic. Przekonała się o tym Polka, Beata Bienias z mężem, którzy po kilkuletnim zmaganiu się z in vitro zostali rodzicami trojaczków. Dwoje dzieci zostało jednak poczęte naturalnie.

Jesteś Polką? To pewnie sprzątasz?

, , ,
Większość z nas ma maturę, nie mówiąc już o wyższym wykształceniu. Dlaczego więc godzimy się pracować poniżej naszych możliwości? Czemu nie jesteśmy ambitne i nie sięgamy po coś lepszego niż sprzątanie?

Fact-checking na Facebooku w rozsypce

, , ,
System weryfikacji informacji (tzw. fact-checkingu) na Facebooku, który miał działać we współpracy z dziennikarzami, jest w rozsypce. Sami dziennikarze są rozczarowani rzeczywistością współpracy z koncernem i chcą jej zakończenia - podał dziennik 'The Guardian'.

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

, , , ,
Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

, , , , , ,
On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

Wracać czy zostać? Już za niecałe pół roku Wielka Brytania wyjdzie z Unii!

, , , ,
Już teraz zauważalny jest kryzys związany z kursem funta. Ceny rosną a płace nie. Brakuje rąk do pracy. Na budowach ubywa Polaków. Zdarza się, że nawet w polskich sklepach sprzedawcami są obcokrajowcy. To Brexit. Marzec 2019 budzi duży niepokój.

STYL I KULTURA

Jak seks wpływa na zdrowie?

, , , ,
Seks to ważna część życia każdego człowieka. Seks to fizyczna przyjemność oraz bliskość z drugą osobą.Ale nie tylko... Seks ma także korzystny wpływ na nasze zdrowie. Udane życie seksualne niweluje nadmiar stresu, poprawia ogólny nastrój, dotlenia organizm i usprawnia krążenie krwi. Same korzyści dla naszego zdrowia.

Kevin sam w domu…Ponad 20 lat starszy. Zobaczcie najnowszą reklamę!

, , , ,
W sieci pojawiła się nowa reklama Google, w której wystąpił sam Kevin, tylko ponad 20 lat starszy. Spot został nagrany w domu, w którym rozgrywała się akcja filmu „Kevin sam w domu”.

Tabletki antykoncepcyjne obniżają libido?

, , , ,
Antykoncepcja hormonalna, choć jest jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania ciąży, może powodować również wystąpienie skutków ubocznych. Do jednych z najbardziej uciążliwych dla kobiet należy spadek popędu seksualnego.

le prawdy zawierają ciążowe mity?

, , , ,
Wiele źródeł i jeszcze więcej sprzecznych informacji. To rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się przyszłe mamy. Zapytaliśmy kilka z nich, z jakimi radami i stwierdzeniami na temat ciąży spotykają się najczęściej. Dzielimy je na fakty i mity, i wyjaśniamy, których z nich się wystrzegać, a które warto wprowadzić w życie.

Nowa kampania dotycząca zdrowia psychicznego

, , , ,
Trwa kampania #GetTheInsideOut, mówiąca o problemach psychicznych ludzi. Reklamy pokazują, że bardzo wiele osób cierpi na choroby psychiczne, o których nie chce mówić głośno. Partnerem i sponsorem akcji jest Lloyds Bank.

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

, , , ,
Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.