Brutalne morderstwo Polki

Patolog ustalił, że dziewczyna najpierw otrzymała cios w głowę, najpewniej tępym narzędziem – prętem, bądź rurką, a potem została uduszona paskiem. Później napastnicy przeciągnęli zakrwawione zwłoki do łazienki i wrzucili do wypełnionej wodą wanny twarzą w dół.

DOBRE BIURO
UBEZPIECZENIA I KREDYTY

Oferta ubezpieczeniowa:

» Ubezpieczenia ochronne
– Na życie,
– Od chorób krytycznych,
– Od utraty dochodu,
– Medyczne

» Ubezpieczenia domu i majątku
– Wyposażenia
– Nieruchomości domowych

» Ubezpieczenia Firm
– Od odpowiedzialności cywilnej dla pracodawcy
– Od odpowiedzialności cywilnej dla pracowników
– Od błędu w sztuce

» Sporządzanie testamentów

» KREDYTY HIPOTECZNE

Jesteśmy ekspertami specjalizującymi się w kredytach hipotecznych. Przeprowadzamy przez cały proces kupna domu od złożenia aplikacji do odbioru kluczy. Sprawdzamy zdolność kredytową. Przedstawiamy najatrakcyjniejsze oferty na rynku. Załatwiamy wszelkie formalności. Oferujemy profesjonalną obsługę oraz niezależne doradztwo. Proponujemy kompleksową usługę w języku polskim. Zapewniamy indywidualne podejście do każdego klienta.

Jeśli jesteś zainteresowany wyślij do nas wiadomość!

WYŚLIJ WIADOMOŚĆ
ODSZKODOWANIA

Jedyna firma na rynku szkockim (mamy najwyższe odszkodowania w Szkocji) oferująca wizyty domowe jak również auta zastępcze do 24h po wypadku. Operujemy na całym terenie Szkocji, mamy indywidualny kontakt z każdym klientem, który otrzymuje szczegółowe informacje oraz instrukcje dotyczące przebiegu całego procesu ubiegania się o rekompensatę. Jesteśmy firmą zobowiązaną do kontaktu z klientem 7dni w tygodniu.

Oferujemy kompleksowy zakres usług takich jak: darmowa fizjoterapia, darmowe auta zastępcze, darmowe holowanie, monitorowane komisje lekarskie, opieka nad klientem podczas całego procesu ubiegania się o rekompensatę.

Mamy najwyższe odszkodowania w Szkocji (średnio o 40% wyższe odszkodowania w porównaniu do innych firm czy kancelarii), a także najbardziej atrakcyjną ofertę na rynku. Jesteśmy firmą własnościową obsługującą kilkuset klientów rocznie. Żaden z naszych klientów nigdy nie był niezadowolony.

Uwaga! Usługa dostępna na terenie Szkocji!

ZOBACZ TAKŻE!

WYPADEK DROGOWY

Jeżeli brałeś udział w wypadku drogowym i na skutek tego Twój stan zdrowia się pogorszył to masz prawo ubiegać się o odszkodowanie. Nie chodzi tutaj tylko o urazy typu złamana kończyna lub bardzo poważne obrażenia wewnętrzne. Żeby uzyskać odszkodowanie wystarczy odczuwać ból lub dyskomfort. Jeśli na skutek wypadku nie byłeś w stanie pracować, uległy zniszczeniu jakieś przedmioty lub poniosłeś inne straty jesteśmy w stanie odzyskać wszystko co do pensa. Jeżeli kolizja, w której brałeś udział zakończyła się szczęśliwie tylko uszkodzeniem samochodu nie jesteś skazany na swojego ubezpieczyciela i excess w wysokości kilkuset funtów. Jeśli zgłosisz się do naszej firmy naprawimy Twój samochód, a na czas naprawy otrzymasz samochód zastępczy. To wszystko bez czekania i angażowania Twojej firmy ubezpieczeniowej.

WYPADEK W PRACY

Jeżeli zostałeś poszkodowany w wyniku wypadku w pracy z powodu zaniedbań pracodawcy lub bezpośredniej winy jego lub współpracowników masz prawo ubiegać się o odszkodowanie. Należy pamiętać, że za zaniedbanie można uznać brak odzieży ochronnej, brak przeszkolenia pracownika lub źle czy też nie ergonomicznie przygotowane miejsce do pracy. Pracodawca powinien dołożyć wszelkich starań aby praca, którą wykonuje dla niego pracownik mogła być wykonana w maksymalnie bezpiecznym środowisku i nie narażała pracownika na utratę zdrowia lub życia. Jeżeli na skutek wypadku nie jesteś w stanie pracować lub/oraz wymagasz opieki osób trzecich pracodawca powinien pokryć wszystkie koszty związane z Twoimi stratami oraz kosztami powrotu do zdrowia.

WYPADEK W MIEJSCU PUBLICZNYM

Właściciele sklepów, urzędy, zarządy dróg są odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo w miejscach publicznych, które pod nie podlegają. Niezależnie od tego czy kelner w restauracji oblał Cię wrzątkiem, skręciłeś kostkę w dziurze w chodniku czy przewróciłeś się na rozlanym oleju w sklepie pamiętaj o tym, że masz prawo do uzyskania odszkodowania. Warunkiem jednak jest to, że uszczerbek na zdrowiu nie został spowodowany nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności lub na skutek Twojej nieuwagi lub brawury.

ZATRUCIE NA WAKACJACH

Jeżeli organizator wczasów all inclusive nie zadbał o odpowiednią jakość jedzenia na skutek czego zatrułeś się, wymiotowałeś lub miałeś biegunkę masz prawo uzyskać odszkodowanie zdrowotne oraz zwrot kosztu wycieczki, wizyt lekarskich itp. Jeżeli znajdziesz się w takiej sytuacji pamiętaj aby poinformować o tym przedstawiciela biura podróży lub recepcję oraz sporządzić oficjalny raport. Jeżeli zauważysz zwierzęta lub ptaki w pobliżu jedzenia lub co gorsza owady na lub w jedzeniu zrób zdjęcia. Pomoże Ci to później w uzyskaniu ewentualnego odszkodowania.

NAPRAWY KREDYTOWE

Nasza firma, jako jedna z niewielu oferuje naszym klientom naprawy kredytowe. Zdajemy sobie sprawę, że nasi klienci mogą nie mieć czasu lub chęci czekać na dzień kiedy strona przeciwna wyśle pieniądze na naprawę samochodu. Żeby maksymalnie skrócić czas oczekiwania na naprawiony samochód oferujemy naszym klientom naprawy kredytowe. Jak to działa?

1. Instruujemy inżyniera, który sporządza raport uszkodzeń oraz wycenę.
2. Po akceptacji raportu zabieramy samochód do naszego serwisu i zaopatrujemy klienta w samochód zastępczy.
3. Naprawiamy samochód.
4. Zawozimy klientowi naprawiony, wypolerowany i umyty samochód i odbieramy samochód zastępczy.

Tak, to takie proste!

NO WIN – NO FEE

No win – no fee to pewnego rodzaju gwarancja. Jeżeli prawnikowi nie uda się uzyskać odszkodowania dla klienta nie pobiera od niego żadnej opłaty za prowadzenie sprawy. W sytuacji kiedy sprawa zakończy się pomyślnie i klient otrzyma odszkodowanie prawnik pobiera prowizję w wysokości 25% odszkodowania zdrowotnego. (Należy jednak pamiętać, że prawnik ma prawo wystąpić do klienta o zwrot całości kosztów postępowania jeżeli klient kłamał w celu uzyskania korzyści majątkowej, wypadku nie było lub wypadek był ustawiony. W takiej sytuacji należy również spodziewać się, że strona przeciwna wystąpi o zwrot poniesionych kosztów oraz skieruje sprawę o wyłudzenie do sądu.

Uwaga! Działamy na terenie Anglii

Jeśli jesteś zainteresowany wyślij do nas wiadomość!

WYŚLIJ WIADOMOŚĆ
REZYDENTURA I OBYWATELSTWO

Obywatelstwo i rezydentura brytyjska

Jeżeli zastanawiasz się czy warto starać się o brytyjskie obywatelstwo lub już zdecydowałeś, że chcesz zostać obywatelem Wielkiej Brytanii, pomożemy ci przebrnąć przez cały proces aplikacji. Udzielimy fachowej pomocy i porady, na każdym etapie starania się o obywatelstwo lub stalą rezydenturę brytyjską. Ocenimy twoje szanse na otrzymanie brytyjskiego paszportu na podstawie twojej indywidualnej sytuacji i pomożemy wybrać najkorzystniejsze rozwiązania.

Poprowadzimy cię i obsłużymy kompleksowo od chwili, kiedy zadasz sobie pytanie “czy mogę starać się o obywatelstwo brytyjskie”, poprzez pomoc w zapisaniu na kurs językowy, aż do momentu otrzymania brytyjskiego paszportu. Jeżeli jeszcze nie spełniasz kryteriów aby kwalifikować się do aplikowania o obywatelstwo brytyjskie, a chciałbyś je otrzymać w przyszłości, podpowiemy ci, jak zwiększyć szanse na jego otrzymanie w przyszłości.

Obywatelstwo brytyjskie dla dziecka

Jeżeli zastanawiasz się, czy warto aby twoje dziecko miało brytyjskie obywatelstwo lub czy masz prawo do aplikowania o obywatelstwo brytyjskie dla swojego dziecka, możesz umówić się z naszym konsultantem na rozmowę, by omówić swoją sytuację i wybrać najlepsze rozwiązanie.

Uwaga! Usługa dostępna na terenie całej Wielkiej Brytanii

Jeśli jesteś zainteresowany wyślij do nas wiadomość!

WYŚLIJ WIADOMOŚĆ
BENEFITY

Świadczymy usługi m.in

» Wyrobienie National Insurance Number
» Tłumaczenia ustne i pisemne
» Tłumaczenia w terenie (urzędy, sądy, banki, szkoły, lekarze, szpitale)
» Wypełnianie wniosków urzędowych – Otwieranie konta bankowego online oraz wizyty w banku
» Zakup ubezpieczenia samochodowego, wymiana prawa jazdy na brytyjskie
» Zakup samochodu, linii telefonicznej, komórki, łącza internetowego itp. oraz konsultacje z dostawcami.
» Opłaty rachunków
» Zakupy internetowe
» Zakup biletów na koncerty, przedstawienia, festiwale
» Europejska karta ubezpieczenia zdrowotnego – przydatna w podróży
» Zapisanie dziecka do szkoły i zdobycie kieszonkowego GBP 30 tygodniowo
» Zdobycie dofinansowania na opłatę kursu językowego GBP 200,
» Otworzenie własnej firmy
» Znalezienie i wynajem mieszkania
» Profesjonalne CV
» Zadzwonimy w Państwa imieniu w każdej sprawie
» Wypełnianie wniosków i porady w uzyskaniu wszelkich benefitów i dodatków dla mniej zamożnych

Uwaga! Usługa dostępna jest na terenie całej Wielkiej Brytanii!

Jeśli jesteś zainteresowany wyślij do nas wiadomość!

WYŚLIJ WIADOMOŚĆ

W Irlandii miał ubezpieczenie, pracę, konto bankowe i dwie karty, w Polsce – wyrok za morderstwo.

Gdy przyszli po niego Irlandczycy do końca utrzymywał, że jest kimś innym. Przez pięć lat zapewne sam w to uwierzył. Miał wystarczająco dużo czasu, by zbudować nową tożsamość, nowe życie, odciąć się od przeszłości i w końcu poczuć się bezpiecznie. Z Polską łączyły go już tylko wspomnienia. A także list gończy. Na czarno-białym zdjęciu widać wąsatego mężczyznę rocznik 61. Wzrost: 166-170 cm, sylwetka: krępa, muskularna, kolor oczu: ciemne, znaki szczególne: tatuaże – rysunki zegara, błyskawicy oraz napis „Love” na nadgarstkach.

Właściwie to one zwróciły uwagę funkcjonariuszy. Prymitywne, wykonane czarnym tuszem. Rzucały się w oczy. Poza tym Andrzej K. wyglądał niemal tak samo, jak na czarno-białym zdjęciu sprzed kilku lat. Nie mogło być mowy o pomyłce, ale na wszelki wypadek przeprowadzono ekspertyzę daktyloskopijną. To ostatecznie rozwiało wątpliwości. Był maj 2012 roku. Kilka tygodni później, po krótkiej rozprawie ekstradycyjnej, K. był już w samolocie do Warszawy, gdzie miał odsiedzieć resztę kary.

Pochowana w białej sukni

Przez pięć lat był jednym z najbardziej poszukiwanych polskich przestępców, a wiadomość o jego schwytaniu obiega polskie i irlandzkie media. Podkreślano wielki sukces policji obu krajów, które dzięki koordynacji wysiłków, doprowadziły poszukiwania kryminalisty do finału. W rzeczywistości jednak sprawa zabójstwa Beaty S., w której jednym z dwóch skazanych był właśnie Andrzej K., to dla polskich organów ścigania pasmo żenujących wpadek w nieudolnie prowadzonym śledztwie i na dobrą sprawę tylko łut szczęścia zdecydował o tym, że K. i jego kompan, Janusz S., trafili za kratki.

Historia zaczyna się w 1994 r. na warszawskim Targówku. Beata S. ma 21 lat. Pochodzi z bogatej rodziny. Mieszka z matką w willi na Zaciszu. Za tydzień ma wyjść za maż, więc rodzina przygotowuje się do ślubu. Rano we wtorek 17 maja Beata zostaje w domu sama. Po kilku godzinach do mieszkania wraca jej matka i znajduje córkę martwą w wannie wypełnionej wodą.

Wezwani na miejsce śledczy przeprowadzają oględziny. W mieszkaniu jest dużo krwi. Brak śladów włamania, nie odnaleziono też narzędzia zbrodni. Zginęły za to 2 kg złotej biżuterii i ok. 90 tys. dolarów, a więc suma, jak na tamte czasy, niebagatelna. Patolog ustalił, że dziewczyna najpierw otrzymała cios w głowę, najpewniej tępym narzędziem – prętem, bądź rurką, a potem została uduszona paskiem. Później napastnicy przeciągnęli zakrwawione zwłoki do łazienki i wrzucili do wypełnionej wodą wanny twarzą w dół. Wkrótce ciało Beaty S. zostało wydane rodzinie, która pochowała ją w białej sukni – tej samej, w której miała iść do ołtarza.

Na poloneza

Policjanci od razu przyjęli, że zbrodnia miała motyw rabunkowy. Próbowali namierzyć skradzione kosztowności, ale nie przyniosło to żadnego efektu. Także wizyty w warszawskich kantorach okazały się bezowocne. Mimo że zabójstwo było jedną z najgłośniejszych w stolicy zbrodni w tamtym okresie, śledztwo prowadzono mozolnie i niestarannie, a sama sprawa została, z powodu niewykrycia sprawców, umożona zaledwie po roku. Akta na dwa lata trafiły do archiwum.

Na biurku śledczych wylądowały z powrotem w 1997 r., gdy Andrzej K. i Janusz Z. zostali niezależnie od siebie aresztowani w zupełnie innych sprawach. Policjanci przecierali oczy ze zdumienia, gdy podczas przesłuchań obaj zatrzymani zaczęli opowiadać im o morderstwie na Targówku. Andrzej K. ze szczegółami opisał, jak tamtego dnia z Januszem S. pojechali do mieszkania Beaty S. Dziewczyna otworzyła im drzwi, bo Janusz S. kilka tygodni wcześniej robił w ich domu remont. Znali się. Gdy wyszła do kuchni, by zrobić kawę, mężczyźni zasadzili się na nią. To K. najpierw uderzył ją metalową rurką, następnie S. zaczął dusić paskiem od spodni. K. na jednym z przesłuchań sporządził nawet plan mieszkania, który idealnie pasował do tego, w którym została zamordowana Beata S. Wszystko pasowało i w końcu prokurator wystawił akt oskarżenia.

Proces jednak ciągnął się latami. W tym czasie udało się m.in. ustalić, że K. zrabowane pieniądze przeznaczył na rozruch własnego interesu, natomiast S. kupił nowego poloneza oraz rozpoczął budowę domu, jak zeznali świadkowie „małego pałacyku”. W 2011 r. obaj zostali uznani za winnych brutalnego morderstwa na tle rabunkowym. Dostali po 25 lat, bo sądzono ich zgodnie z prawem obowiązującym w chwili popełnienia zbrodni, a więc według starego kodeksu karnego. 25 lat było wtedy najwyższym wymiarem kary za zabójstwo. Karę śmierci zniesiono dużo wcześniej, a nowy kodeks karny, który wprowadzał karę dożywocia, wszedł dopiero w 1997 r.

Wpasował się w trend

Akta sprawy znów trafiły do archiwum, tym razem na nieco dłużej. I zapewne nikt nie zaprzątałby sobie nimi głowy, gdyby nie pochopna decyzja sądu, który pod koniec 2006 r. wydał Andrzejowi K. trzymiesięczną przepustkę, by mógł z rodziną spędzić święta Bożego Narodzenia. Oczywiście K. nie stawił się we wskazanym terminie w zakładzie karnym, by dalej odbywać karę. W ciągu tych trzech miesięcy zdołał zorganizować sobie sfabrykowane dokumenty, przy pomocy których wydostał się z kraju. W 2007 r. za Andrzejem K. wysłano list gończy, jego zdjęcie trafiło na komisariaty oraz placówki straży granicznej, ale przez kolejne pięć lat słuch o nim zaginął.

Uciekinier jednak nie próżnował. Na fałszywych papierach zdołał przedostać się do Irlandii, podjąć legalną pracę oraz założyć konto w banku. Nie zwrócił przy tym niczyjej uwagi. W tamtych czasach Polacy masowo przyjeżdżali w te strony. K. idealnie wpasował się w ten trend. Zamieszkał w Urlingford, niewielkim mieście w południowo-wschodniej Irlandii. Po kilku latach dobrze się urządził i wiódł dostatnie życie. Sąsiedzi oraz współpracownicy nie mieli pojęcia, że na co dzień obcują z mordercą. K. nie był wylewny, a pytania o przeszłość zbywał wymyślonymi historyjkami. Nie tęsknił za ojczyzną, a jeśli nawet, to nie miał zamiaru nigdy już do niej wracać. Unikał spotkań z policją, starał się nie rzucać w oczy i w końcu uwierzył, że sprawiedliwość już nigdy go nie dosięgnie.

Wszystko zmieniło się w poniedziałek 5 marca 2012 r., gdy do jego drzwi zapukali funkcjonariusze z irlandzkiej Gardy. Był kompletnie zaskoczony, ale uparcie grał rolę niewinnego. Mimo to musiał sobie zdawać już wtedy sprawę, że to koniec.
Andrzej K. w polskim więzieniu spędzi jeszcze niemal dwie dekady.

Źródło | Paweł Chojnowski

goniec_150

[fbcomments]

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

DOBRE BIURO

Poznaj koszyk naszych usług i rozwiąż swój problem razem z nami. Wystarczy skontaktować się z naszą firmą. Opis usług znajduje się poniżej. Zapoznaj się z koszykiem naszych usług i wyślij wiadomość.

DODAJ OGŁOSZENIE! BEZ REJESTRACJI!

[AWPCPCLASSIFIEDSUI]

POPULARNE TERAZ

INFORMACJE I BIZNES

OPINIE I PUBLICYSTYKA

/Autor

Przychodzi Polak do brytyjskiego lekarza

Kiedy zapytałam koleżankę o jej opinię na temat bezpłatnego w końcu GP, czyli brytyjskiej przychodni, ta odpowiedziała niemalże natychmiast, że pracują tam nie lekarze, tylko „patałachy”, którym nie chce się sięgnąć po leki lepsze niż zwykły paracetamol. - Tak się składa, że paracetamol to ja sobie sama mogę wziąć bez ich łaskawej konsultacji – dodała koleżanka.

STYL I KULTURA

/Autor

le prawdy zawierają ciążowe mity?

Wiele źródeł i jeszcze więcej sprzecznych informacji. To rzeczywistość, z którą na co dzień mierzą się przyszłe mamy. Zapytaliśmy kilka z nich, z jakimi radami i stwierdzeniami na temat ciąży spotykają się najczęściej. Dzielimy je na fakty i mity, i wyjaśniamy, których z nich się wystrzegać, a które warto wprowadzić w życie.