Brexit: Scenariusz dla Europy

Scenariuszy dotyczących tego, jak może wyglądać Europa za kilka lat jest wiele, ale ciężko spekulować, który z nich może być najbliżej prawdy.

O tym, jak można by zaprowadzić ład po czwartkowym referendum pisze „The Economist”: „Na krótką metę wymagało wielkiej politycznej zręczności; na dłuższą metę konieczne mogą się okazać zmiany dotychczasowych podziałów politycznych, a może nawet wewnątrzpaństwowych granic”. Co to może oznaczać? Przywódcy europejscy po kilku godzinach od podania wyników referendum ogłosili (mniej lub bardziej wspólne) stanowisko, które można w skrócie określić mianem „jak najszybszego rozwodu”. Przekaz najprawdopodobniej ma polegać na tym, by pokazać innym krajom Europy, które ewentualnie mogłyby myśleć o podobnym do Brexitu scenariuszu, że odejście ze struktur sojuszu im się po prostu nie opłaci.

Dla UK problemem może stać się też znalezienie złotego środka pomiędzy ograniczeniem liczby osób docierających i osiedlających się na Wyspach a dalszym rozwojem brytyjskiej gospodarki, na którą od lat znacząco wpływają przybywający tu imigranci.

Jedną z popularniejszych teorii zdaje się być ta mówiąca o możliwym efekcie domina. Jak miałoby to wyglądać w praktyce? Mówi się tu o kolejnych krajach, które – wzorem Wielkiej Brytanii – mogłyby odłączyć się od Unii. Jednym z nich miałaby być Francja, w której sporą popularnością cieszy się szefowa skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen, która w Brexicie mogłaby widzieć sporą szansę na to, by i jej kraj podążył tym tropem. – Efekt domina można postrzegać trojako. Pierwsza płaszczyzna to ta polityczna. Brexit może implikować zmianę wizji UE i jej podział na dwa bloki – blok Europy Zachodniej – czyli państw założycielskich i tych, które z nimi współpracują oraz blok Europy Środkowo-Wschodniej, czyli członków stosunkowo nowo przyjętych do sojuszu. Polska wchodziłaby w skład tego drugiego, na co wskazuje nie tylko jej położenie, ale i wewnętrznie zachodzące przemiany. To niebezpieczny podział, bo może znacząco wpłynąć na geopolityczny podział świata – zaznacza dr Kamil Zajączkowski z Centrum Europejskiego UW.

– Drugi efekt domina to ten ekonomiczny i wpływ na gospodarkę światową i europejską, w tym także Polski. To dlatego przywódcy unijni mówią o „jak najszybszym rozwodzie” – chodzi tu przede wszystkim o to, by uspokoić rynki finansowe, bo to, czego one nie lubią, to niepewności i nieprzewidywalności. Brexit najszybciej pewnie wpłynie na kraje Europy Wschodniej i Środkowej, które nie są w strefie euro, ale ten efekt domina nie ominie i innych państw. Trzeci efekt Brexitu to ten społeczno-kulturowy, czyli możliwy wzrost ksenofobicznych nastrojów, co już możemy oglądać choćby w UK. Może być tak, że Brytyjczycy zwrócą się przeciw Polakom, Włosi – przeciw imigrantom, a Europa Środkowa – przeciw uchodźcom. Ten wzrost nastrojów nacjonalistycznych może być problemem, bo o ile w kontekście politycznym czy ekonomicznym rządy dysponują pewnymi narzędziami, to tu – nie. Brexitem mogą grać wszyscy, ale przede wszystkim – parte nacjonalistyczne – podkreśla specjalista.

Co dalej ze Szkocją?

Możliwym (choć mimo wszystko mało prawdopodobnym) scenariuszem jest ewentualne odłączenie się Szkocji od UK (tu zdecydowanie zwyciężyli przeciwnicy Brexitu). Choć w 2014 roku przeprowadzono tu referendum w sprawie odłączenia kraju od UK, zwyciężyli wtedy zwolennicy zachowania status quo. Wynik czwartkowego głosowania Szkotom się jednak nie spodobał, stąd też ostro wypowiedziała się o nim premier tamtejszego rządu, Nicola Sturgen. – Drugie referendum niepodległościowe jest niewątpliwie opcją, która musi pozostać na stole, i jest na stole. Premier podkreśliła też, że zrobi wszystko, by dalej pozostać we Wspólnocie Europejskiej. Po tych wypowiedziach znacząco wzrósł też odsetek Szkotów domagających się „rozwodu” z Wielką Brytanią.

– Trzy lata temu przestrzegałem Polaków, którzy tu mieszkają, przed Brexitem. Mówiłem im, że tylko niepodległość Szkocji gwarantuje nam kontynuowanie członkostwa w UE. Zachęcałem do ucieczki do przodu. Wówczas te argumenty niestety były mało słyszalne. Dziś sytuacja całkowicie się zmieniła. Pytaniem nie jest czy Szkocja będzie niepodległa, tylko kiedy. Nastroje wśród Polonii, która tu mieszka diametralnie się zmieniły, teraz opcja niepodległej Szkocji w UE jest jak najbardziej pożądana. Również przez europejskie stolice – podkreśla Maciej Wiczyński, członek Szkockiej Partii Narodowej.

Funt i gospodarka

Brexit znacząco wpłynie też na kurs funta i rozwój brytyjskiej gospodarki. Już w kilka godzin po ogłoszeniu wyników „The Economist” wieścił: „Spadek notowań funta do najniższego poziomu od 30 lat to przedsmak tego, co nas czeka”, a jego konsekwencje „wstrząsną też kruchą światową gospodarką”. – Długoterminowo spadnie wartość funta. Rynki nie lubią niepewności. Następne dwa lata to jedna wielka niepewność. Słaby funt to dobra wiadomość dla brytyjskich eksporterów, zła dla importerów. Import stanie się droższy – więc, biorąc pod uwagę, że W. Brytania importuje znacznie więcej towarów niż eksportuje, inflacja ruszy w górę. Więc Bank Anglii podniesie stopy, pożyczki będą droższe – będzie mniej chętnych na kredyty hipoteczne (dokładniej – mortgages), więc ceny domów spadną – prognozuje Michał Dembiński, główny doradca Brytyjsko-Polskiej Izby Handlowej (BPCC).

Czy skutki odczują też polscy i brytyjscy przedsiębiorcy współpracujący ze sobą? – Już od początku roku można było obserwować słabszą wymianę handlową między Polską a Wielką Brytanią. Rok 2015 był rekordowym rokiem pod względem eksportu z Polski na Wyspy. Wg GUS wartość polskich towarów wysłanych na Wyspy przekroczyła 50 miliardów złotych, aż o 14,4 proc. więcej niż w roku 2014. Natomiast od stycznia 2016 r. tempo wzrostu dramatycznie spadło i za pierwsze cztery miesiące 2016 r. wyniosło jedynie 0,7-proc. Jak widać, polscy eksporterzy i brytyjscy importerzy czekali na wyniki referendum przed podpisaniem nowych kontraktów.

Wielka Brytania spadła z pozycji drugiego największego rynku eksportowego dla Polski; jest teraz na trzecim miejscu (Czesi przejęli drugie miejsce). Natomiast import z Wielkiej Brytanii spada. Jeszcze niedawno była ona na ósmym miejscu pod względem wartości importu do Polski – dziś jest na dziesiątym. Co dalej? Przez następne dwa lata będzie „business as usual” – póki Wyspy wynegocjują umowę handlową z Unią Europejską. Nie wiemy jak to będzie wyglądało – czy nowe warunki będą liberalne, wolnorynkowe – czy będę nowe cła i taryfy – protekcjonizm z jednej czy drugiej strony. Dla polskich przedsiębiorców już na Wyspach na pewno jakieś nowe niedogodności powstaną, ale ile, i jakie – nie wiemy. Na pewno nie będzie tak łatwo jak dotychczas – ocenia Michał Dembiński.

– W związku z Brexitem wszyscy przedsiębiorcy powinni być bardzo ostrożni, ponieważ nastąpi okres makroekonomicznej niepewności – mówi z kolei Paweł Mes, dyrektor zarządzający firmy Sami Swoi Przekazy.Pieniężne.com. – Brexit dotknie praktycznie każdej gałęzi gospodarki, nie postrzegałbym tego jednak w kategoriach zagrożenia, a w kontekście możliwości dla tych, którzy zareagują szybciej od swojej konkurencji – w przypadku tych zmian, które prawdopodobnie nadejdą. W czasach niepewności rynkowej trzeba zastosować takie zasady jak ograniczenie kosztów stałych i renegocjację cen. Z kolei ci, którzy wypracowali sobie dość dobrą kondycję finansową na pewno znajdą szansę na to, by skorzystać z możliwości, które się teraz przed nimi otworzą.

– Polskie firmy zarejestrowane w UK to brytyjskie spółki prowadzone przez Polaków. My mamy wszyscy te same problemy, dominują nastroje niepewności, uczucie braku stabilności. Firmy uzależnione od handlu zagranicznego najszybciej odczują zmiany w kursach walut, natomiast trzeba pamiętać, że słaby funt to większa konkurencyjność brytyjskiej gospodarki – prognozuje Bartłomiej Kowalczyk z Polish Business Link.

Joanna Szmatuła

goniec_150

© Open Magazyn.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone. Całość jak i żadna część utworów na OPEN MAGAZYN.PL, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie bez zgody Redakcji. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne celem dochodzenia roszczeń finansowych.

POPULARNE TERAZ

INFORMACJE I BIZNES

OPINIE I PUBLICYSTYKA

/Autor

Miłość: On muzułmanin, ona chrześcijanka

On muzułmanin ze stolicy Bangladeszu, ona chrześcijanka z miasteczka w zachodniej Polsce. Poznali się w Berlinie. Synka urodziła zaraz po maturze. Historia jak z „Faktu”, a jednak się udało. Oto Klaudia, Mamun i ich multikulturowy „happy end”. Wychowana w rodzinie „patchworkowej”, Klaudia pragnęła, by jej własna była taka „na zawsze”. Życie wystawiło ją na większą próbę, niż zakładał plan.

STYL I KULTURA

/Autor

Jak zostać dawcą szpiku

Pobranie szpiku jest bezpieczne ale wiąże się z paroma niedogodnościami związanymi z przeszczepieniem. Jednak nie są one zbyt dotkliwe. Przy pobraniu komórek macierzystych z krwi obwodowej trzeba się liczyć z jednodniową wizytą w klinice pobrania.