„Contact.com”, najnowsza produkcja Finsbury Park Theatre, to dość antyutopijny obraz dzisiejszych relacji małżeńskich – bez owijania w bawełnę oraz okraszony wspaniałymi kreacjami postaci.

_____________________________________________________________________________________________________________

Akcja – usytuowana współcześnie – toczy się w ciągu kilku dni, nie występuje retrospekcja – nie ma zakłóceń chronologicznego przebiegu zdarzeń. Nasuwa to skojarzenie z wizytą u terapeuty, z sesją u specjalisty. Osadzenie spektaklu w realiach dwudziestego pierwszego wieku, naszpikowanie tekstu problemami dzisiejszych par, borykających się z wyobcowaniem, brakiem czasu na bliskość, szukaniem adrenaliny (i w konsekwencji zdradą) na portalach towarzyskich – wszystko to składa się na dość smutny obraz kondycji dzisiejszych związków. Główni bohaterowie, Naomi (Tanya Franks) oraz Matthew (Jason Durr), znudzone sobą nawzajem, dobrze sytuowane małżeństwo z północnego Londynu, zaprasza do swojego mieszkania – a w konsekwencji życia – wyzwoloną seksualnie parę z kłopotami finansowymi. W rewanżu Ryan (Ralph Aiken) i Kelly (Charlie Brooks) mają zgodzić się na wymianę partnerów. Cenę „transakcji” płaci jednak cała czwórka bohaterów – zniszczeniu ulega zaufanie i stabilizacja, które Naomi i Matthew budowali przez lata. Zaproszenie pod swój dach ludzi, którzy w przebiegu dramaturgicznym ujawniają swój dość okrutny plan, może skończyć się tylko tragicznie…

Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że zamysłem reżysera było uwypuklenie świetnie napisanego tekstu – stąd dość minimalistyczne podejście do inscenizacji. Tekst dramatu „broni się” – i stanowi podstawę dobrego tempa, odpowiedniej dynamiki oraz ogólnej czystości przekazu. Postaci zbudowane są klarownie i poprowadzone bardzo dobrze – na duże uznanie zasługuje tu znana z „Eastenders” (odtwórczyni roli Janine) Charlie Brooks. Jej Kelly – nonszalancka, niewykształcona, niewinna i przebiegła jednocześnie – przyciąga uwagę i fascynuje.

Ze względu na brak możliwości przeprowadzenia zabiegów zarówno inscenizacyjnych (takich jak zastosowanie symboli, skrót bądź rozbudowanie), jak interpretacyjnych, otrzymujemy esencję dramatu Michaela Kingsbury’ego – gorzką pigułkę bez żadnych oprawek, tragedię niemal szekspirowską, osadzoną w świecie, którym rządzą speed dating oraz serwisy internetowe w rodzaju match.com.

Bardzo wciągająca przestroga.

Contact.com, do 14 lutego w Finsbury Park Theatre

Martyna Drzewiecka | Cooltura

cooltura_logo_150