DEMONICZNA SZTUKA. ANDRZEJ KUZIOLA ARTYSTA DARK ART

„Sztuka powinna zawierać jakiś przekaz, powinna zmuszać do zastanowienia się, a nie być tylko ładnym obrazkiem. Powinna wywołać u widza emocje niezwiązane wyłącznie z estetyką. Powinna sprawić, by widz zagłębił się intelektualnie w świat stworzony przez artystę.”

Z Andrzejem Kuziolą, rozmawia Małgorzata Bilińska.

Małgorzata Bilińska: Andrzej Kuziola, ilustrator i artysta 3d z Edynburga. Przede wszystkim twórca „dark art”. Skąd wzięło się zainteresowanie mrocznym stylem?

Andrzej Kuziola: Moim pierwszym kontaktem z “dark art”, jaki pamiętam była bajka, opowiadana mi przez mamę – streszczenie horroru sf “Obcy”, w której zawarła nawet “plastyczne” opisy facehuggers i narodzin obcego;). Potem było zaczytywanie się w literaturze o podobnym klimacie oraz filmy. Nie jestem zwolennikiem szufladkowania, ani jakichkolwiek ograniczeń, dlatego moją twórczość określam umownie “dark art”, ale nie czuję się wyłącznie związany z tą konwencją. Tworzę to, co widzę po zamknięciu oczu. Raz, są to szyderczo wypaczone wizje, kiedy indziej totalnie pozytywne ilustracje.

Tworzysz w przestrzeni, formujesz bezkształtną materię w oparciu o własną koncepcję. Twoje prace mają niepowtarzalny charakter. Czy czujesz się artystą? A właściwie, kto według Ciebie jest artystą?

Według mnie artystą jest osoba potrafiąca stworzyć nową rzeczywistość lub na swój sposób zinterpretować tą otaczającą nas. Tak, czuje się artystą;]

Zdradzisz nam, w jaki sposób tworzysz? Przez jakie etapy przechodzi praca?

Etap pierwszy – narodziny i rozwój pomysłu jest dla mnie najważniejszy. To na tym początkowym etapie powstaje dusza ilustracji. W kolejnych etapach, podczas których przenoszę pomysł ze świata marzeń do realnego powstaje forma fizyczna. Podczas tego procesu nie tworzę nigdy szkiców, obraz z mojej wyobraźni staje się od razu ilustracją. Najpierw powstaje cyfrowa rzeźba, do której na końcu dodaje kolor.

Ile czasu zajmuje stworzenie prac tego typu?

Co najmniej 2 dni. Sporo czasu i pracy zajmuje stworzenie elementów 3d.

Dzieła „Defeat”, „Parthenogenesis” przywołują na myśl polskiego artystę, Zdzisława Beksińskiego, który powiedział: „Nigdy nie zadaję sobie pytania „co to znaczy”, ani w odniesieniu do moich obrazów, ani do cudzych. Znaczenie jest dla mnie całkowicie bez znaczenia. Jest tyle warte, ile smak czekolady w opisie literackim”. Czy podzielasz jego zdanie?

Pozwolę sobie nie zgodzić się ze zdaniem Mistrza. Według mnie sztuka powinna zawierać jakiś przekaz, powinna zmuszać do zastanowienia się, a nie być tylko ładnym obrazkiem. Powinna wywołać u widza emocje niezwiązane wyłącznie z estetyką. Powinna sprawić, by widz zagłębił się intelektualnie w świat stworzony przez artystę.

Kto szczególnie Cię zainspirował?

Hans Rudi Giger, jego twórczość niesamowicie pobudziła moją wyobraźnię, wydaje mi się, że to jego umiejętność ukazania świata, jaki istnieje po drugiej stronie lustra, rozbudziła we mnie żądzę poznania innych rzeczywistości, także moich własnych.

A Ty pobudzasz naszą wyobraźnię i nasze emocje. Jak odbierana jest Twoja sztuka?

Wydaje mi się, że moja twórczość skłania ludzi do myślenia, do własnych interpretacji. Myślę, że dzięki niepokojowi i symbolom zawartym w moich pracach ludzie nie przechodzą obok nich obojętnie.
Byłem świadkiem zażartych dyskusji, a nawet gniewu, wywołanego zbyt osobistą interpretacją. Myślę, że wywołanie emocji u widza jest marzeniem każdego artysty.

W portfolio masz również ujętą ilustrację dziecięcą. Czy można płynnie przejść z tworzenia prac w stylu „dark art.” np. „The Discreet Charm of the Butapren” do przeznaczonej dla dzieci „A Holiday To Remember”?

Na początku tworzyłem wyłącznie mroczne prace, mój styl stopniowo ewoluował w kierunku ilustracji bardziej stylizowanej, nasyconej ciepłymi kolorami, pogodnej tematyki, ale w dalszym ciągu często mam ochotę przemycić jakiś posępny, wypaczony element.

W czym jeszcze się specjalizujesz?

Obecnie swoją przyszłość wiążę ze sztuką, zarówno ilustracją jak i twórczością typowo 3d dla branży gier komputerowych i filmu. Kiedyś dawno temu byłem lekarzem;)

W jakich branżach Twoje prace cieszą się największym powodzeniem?

Do tej pory najwięcej zleceń miałem z branży “edukacyjnej”. Jestem autorem licznych artykułów szkoleniowych na temat sztuki 3d dla magazynu 3D Artist. Jestem ponadto autorem rozdziału książki dostępnej na całym świecie “Secrets of ZBrush Experts”. Moje tutoriale były publikowane w książkach “3D Art & Design” oraz online przez specjalistyczne portale i blogi.

Publikujesz w 3D Artist – autorytatywnym i szanowanym magazynie, który jest źródłem inspiracji dla tych, którzy pracują lub aspirują do pracy w branży Computer-generated imagery.

Tak, jest to brytyjski magazyn o zasięgu międzynarodowym specjalizujący się w grafice 3d. Publikuję tam zarówno ilustracje jak i artykuły szkoleniowe, tutoriale.

Twój największy sukces?

Wygrałem kilka międzynarodowych konkursów, ale najbardziej cieszę się z trzykrotnej publikacji w albumach “Expose”, zawierających najlepsze prace cyfrowe artystów z całego świata. To wg. mnie naprawdę duże wyróżnienie, znaleźć się wśród tak utalentowanych ludzi i znak, że moja twórczość rozwija się w dobrym kierunku.

Zdecydowanie w dobrym. Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała |  Małgorzata Bilińska
Fot | Andrzej Kuziola

 

0 komentarzy

Odpowiedz

Chcesz wziąć udział w dyskusji?
Śmiało, napisz coś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *